Przejdź do treści
100% Oryginalnez Tajlandii 🇹🇭
Logo Tajski OddechTajski Oddech

O nas

Wszystko zaczęło się od jednego wdechu w Bangkoku

Bangkok poznaje się nosem, zanim pozna się go oczami. Gęste, gorące powietrze, dym, ostra kuchnia na każdym rogu, fala spalin na Sukhumvit. I pośród tego wszystkiego pojawia się drobny, powtarzający się gest, który zauważyliśmy już pierwszego dnia. Ludzie wokół nas, w metrze, na targu, w korku, raz po raz sięgali do kieszeni po mały inhalator i robili krótki, intensywny wdech. Tak naturalnie, jak my sięgamy po gumę do żucia.

To był nasz pierwszy kontakt z Ya Dom, tradycyjnym tajskim inhalatorem aromatycznym. To mały sztyft albo słoiczek wypełniony olejkami eterycznymi i ziołami, który tworzy wokół nosa własną, czystą strefę chłodu. Im dłużej tam byliśmy, tym bardziej rozumieliśmy, dlaczego niemal każdy Taj nosi go przy sobie. A potem pomyśleliśmy o czymś prostym: dlaczego w Polsce praktycznie nie da się go kupić, a jeśli już, to bez pewności, czy to oryginał.

Tak powstał Tajski Oddech.

Co robimy

Naszym zadaniem jest sprowadzić do Polski każdy możliwy wariant tajskiego inhalatora dostępny w Bangkoku i dać do niego dostęp tutaj, na miejscu.

Dla osób, które dopiero zaczynają, mamy Hong Thai, najpopularniejszą markę w Tajlandii i najczęściej wybierany punkt startowy. Dla tych, którzy znają już swoje preferencje i szukają czegoś więcej, sprowadzamy warianty niszowe, trudne do zdobycia nawet na miejscu w Tajlandii. Od łagodnych, kwiatowych kompozycji po mocne, mentolowo-ziołowe odmiany dla tych, którzy lubią intensywność.

To dlatego mamy dziś największy wybór Ya Dom w Polsce i ciągle go poszerzamy.

Oryginał, nie kopia, i potrafimy to udowodnić

Cała wartość tego produktu leży w jakości i świeżości aromatów. A te bardzo łatwo stracić, jeśli inhalator pochodzi z niepewnego źródła, długo leżał w magazynie albo jest zwykłą wizualną podróbką. Wyglądem podróbkę da się podrobić w kilka tygodni. Pochodzenia i jakości już nie.

Dlatego pracujemy możliwie blisko źródła:

  • Kupujemy możliwie bezpośrednio, od producentów albo ich dystrybutorów, bez łańcucha anonimowych pośredników.
  • Mamy wgląd w całą logistykę i wiemy, jak każda partia porusza się od fabryki aż do Polski. To nie jest hasło, tylko warunek, żeby móc obiecać świeżość i autentyczność z czystym sumieniem.
  • Odpowiadamy za cały cykl, od zakupu w Tajlandii po wysyłkę z naszego magazynu w Polsce. Działamy w obrębie Azji Południowo-Wschodniej i współpracujemy z lokalnymi partnerami logistycznymi w regionie, żeby produkt dotarł szybko i w jednym kawałku.

Jeśli chcesz wiedzieć, po czym samodzielnie poznać oryginał, opisaliśmy to dokładnie na naszym blogu. Wolimy, żebyś kupował świadomie, niż na ślepo.

Uczciwie: tradycja, nie obietnica medyczna

Warto to powiedzieć wprost, bo zaufanie jest dla nas ważniejsze niż chwytliwa obietnica. W Tajlandii Ya Dom należy do świata ziołolecznictwa. Samo słowo (ยาดม) znaczy dosłownie „lek do wąchania", w tym samym sensie, w jakim Tajowie mówią o maściach rozgrzewających czy ziołowych naparach. To jednak inne pojęcie „leku" niż europejskie, gdzie lek kojarzy się z substancją na receptę.

Ya Dom nie zawiera żadnych takich substancji. To przede wszystkim mentol i zioła. Dlatego w Polsce oferujemy go uczciwie jako produkt aromatyczny, element codziennego rytuału, a nie zarejestrowany lek, i niczego nie obiecujemy „na receptę". To, co realnie daje, to chwila chłodu i świeżości: krótki wdech, własna strefa spokoju w środku dnia, sezonu pylenia czy zatkanego nosa.

I to właśnie wystarczyło, żeby stał się codziennym nawykiem milionów ludzi.

Dlaczego Polska

Bo to ma sens właśnie tutaj. Coraz więcej Polaków podróżuje do Tajlandii albo tam mieszka i wraca z pamięcią tego zapachowego świata, do którego chce mieć dostęp także w domu. Magazynując produkt w Polsce, jesteśmy w stanie wysłać go natychmiast, dostarczyć w 1-2 dni i zapakować szczelnie, tak żeby aromat dotarł świeży.

Jest jeszcze jeden powód. Cały kapitał za Tajskim Oddechem jest polski. Kupując u nas, wspierasz polską firmę i polską gospodarkę, a nie anonimowy zagraniczny łańcuch.

Mały zespół, blisko produktu

Tajski Oddech to nie wielka korporacja z działem marketingu, tylko niewielki, prowadzony z bliska projekt. Dzięki temu pilnujemy tego, co najważniejsze, na każdym etapie: skąd pochodzi produkt, jak jest pakowany i co o nim piszemy. Jeśli coś na tej stronie obiecujemy, to dlatego, że stoi za tym konkretna, namacalna praca, a nie hasło.

Dotyczy to też zaplecza technicznego. Całą technologię, na której działa nasz sklep, tworzymy in-house w Polsce i korzystamy możliwie z własnych rozwiązań, zamiast składać wszystko z gotowych klocków. To ta sama zasada, co przy produktach: chcemy mieć kontrolę nad tym, co oddajemy w Twoje ręce.

Masz pytanie? Napisz, odpowiadamy w ciągu 24h. W sprawach współpracy technologicznej i partnerskiej zapraszamy na pierek.com.